"255 000 franków" Anna Okrasko
Artystyczny proces badawczo - terapeutyczny z zespołem stresu pokredytowego
Instalacja, dokumentacja video, fotograficzna, ul. Wilcza 35/41 m. 14 Warszawa
Wernisaż 11 września g.19.00, wystawa czynna od 14-18 września
Anna Okrasko we współpracy z Zuzanną Fogtt
Współuczestnicy projektu: Magda Leszko, Michał Jońca, Natalia Romik, Patrycja Stefanek, Ola Berłożecka, Mery, Krzysztof Grzybacz, Daniel Pigoński
Podziękowania: Branko Bavrljić, Piotr Bylka, Kamila Poznańska, Kuba Szreder, 590architekci.pl



Realizacja filmu "Czerwiec": Krzysztof Grzybacz
(...były sobie świnki trzy, świnki trzy, świnki trzy...) Kryzys wdarł się w szeregi Passengersów. Zuzanna Fogtt, główna kuratorka naszego festiwalu, szukając dachu nad głową i siedziby dla Fundacji In Situ, w 2008 roku wzięła kredyt w szwajcarskich frankach. Jak wie każdy szukający mieszkania i nie mający pół miliona w kieszeni była to jedyna droga na uzyskania funduszy i kupna wymarzonego mieszkania. (...i wilk zły, i wilk zły...) Niestety w pół roku po zaciągnięciu pożyczki nastał KRYZYS. (...świnki budowały, budowały, budowały, że hejże ha...) Raty zaczęły rosnąć, kredyty się pomnażać, a wcześniej zadowoleni właściciele zadłużonych M-razdwatrzy, ze stresu zaczynali wariować . (...ze słomy, z patyków, z betonu, domki, budki i schronienia...) Główne gazety codzienne w kraju wykryły wtedy nowy syndrom: zespół stresu pokredytowego. Nastroje zwyżkowały wraz ze spadkiem kursu szwajcarskiego franka, włosy były rwane z głów wraz z deprecjacją złotówki. (...nadszedł wilk, wielki zły, zjem was zaraz świnki trzy...). Ci z nas, którzy nie patrzyli nerwowo na kursy wymiany walut, początkowo dziwili się tym nagłym zmianom nastrojów. Zauważyliśmy u naszej bliskiej koleżanki ratalny cykl maniakalno - depresyjny. (...zdmuchnął, chuchnął i zadusił...) Dla wszystkich stało się jasne, że coś z tym trzeba zrobić. Groziło to po prostu jedną wielką klapą dla projektu, a zawałem dla jego kuratorki. (...świnka z domu, na rower, w panice, ucieka, przez płoty, bramy, ulice...)
Całe szczęście w tamtym czasie rozmawialiśmy o nowej realizacji na Passengersów z Anią Okrasko. Na Jesieni 2008 Ania zainteresowała się problemem kryzysu i jego wpływem na życie psychiczne Polaków. (...w dłoni nóż, w serce rusz...) Opowiedziała nam o swoim pomyśle na eksperymentalny proces terapeutyczno - badawczy dla kredytobiorców. Stało się oczywiste, że to właśnie Zuza będzie pierwszym ochotnikiem, świnką doświadczalną. Nie było innego wyjścia, stres pokredytowy przerastał jej psychiczne możliwości. (...ostatnia świnka rygluje drzwi...) Razem Ania i Zuza pracowały przez parę miesięcy. Budowały domy i robiły akcje. Powstawały one z różnych materiałów, pod wpływem nastroju, z dmuchawców, z ptasiego mleczka, z latawców, grały w klasy. Wszystko to w zależności od zmieniającej się sytuacji na rynku walutowym i kondycji finansowej Zuzy. Właściwie wszystko szło dobrze. (...a tu wilk, a tu wilk, pistolet w dłoń i do drzwi...). Nasza kuratorka, wraz ze stabilizacją kursu złotówki i podbudowana refleksyjną terapią zajęciową powoli dochodziła do siebie. Jednak pod sam koniec tak dobrze zapowiadającego się procesu zarówno Ania Okrasko, jak i Zuza Fogtt zaczęły planować film. (...szast, prask, pod ścianą kaźń...). Śniła im się historia o trzech zaradnych świnkach. Wszyscy znamy ją w wersji Walta Disneya. Zuzie i Ani jednak majaczyła się makabryczna wersja tej optymistycznej przypowieści o kapitalistycznej zaradności i protestanckiej etyce pracy. W ich koszmarze wszystkie świnki szły pod nóż, niezależnie od swojej indywidualnej zapobiegliwości, cnót i innych walorów. W czerwcu Zuzanna Fogtt musiała pożyczać pieniądze od znajomych na spłatę kredytu, a sen uporczywie powracał...
... były sobie świnki trzy, świnki trzy, świnki trzy... i wilk zły, i wilk zły ...
